Aktualności

Gdzie słyszysz śpiew…

08.06.2013

– Ubóstwiam Annę Dymną, uważam, że robi fantastyczne rzeczy, że jest wielka – powiedziała Urszula Dudziak, światowej sławy wokalistka jazzowa, która zasiadła w festiwalowym jury. – Mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, że w ocenie występujących tutaj piosenkarzy nie będę kierowała się współczuciem dla ich niepełnosprawności. Jeżeli chodzi o sztukę, to albo mnie ona wzrusza i jestem do niej przekonana, albo nie odczuwam niczego. Nie jest więc dla mnie ważne to, czy ktoś śpiewając siedzi na wózku, czy stoi prosto. Liczy się piękno, wrażliwość i brzmienie, jakie dana osoba ma do przekazania.

„Gdzie słyszysz śpiew, tam idź, tam dobre serca mają. Źli ludzie, uwierz mi, ci nigdy nie śpiewają” – takim cytatem z Goethego Anna Dymna rozpoczęła koncert finałowy 9. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty. Słowa te wypowiedziane w takim dniu i miejscu zabrzmiały niezwykle autentycznie. Mądrzy ludzie twierdzą, że dobrym jest nie tylko ten, kto potrafi służyć innymlecz przede wszystkim człowiek, który z odwagą realizuje się w swojej codzienności i przekracza własne ograniczenia. Rozwijając siebie, najdoskonalej i najpiękniej zmieniamy świat. Uczestnicy wokalnego konkursu, organizowanego od dziewięciu lat przez Fundację „Mimo Wszystko”, przy współpracy z Telewizją Polską SA, są dobrym przykładem tej postawy: mimo niepełnosprawności, urzeczywistniają swój potencjał, rozwijają talent, potrafią skonfrontować się z innymi w wydarzeniu artystycznym, w jakim taryf ulgowych dla nikogo nie ma.

Scena pod Ratuszem tętniła magiczna mocą, fot.: archiwum Fundacji

Do 9. edycji Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty zgłosiło się 223 osoby w wieku od lat 10 do ponad 70. 4 maja, w Królewskich Łazienkach w Warszawie,  o wejście do finałów walczyło trzydziestu jeden wybranych przez jury wokalistów. Dwunastu z nich wystąpiło w sobotę na krakowskim Rynku. Kiedy wybrzmiał festiwalowy hymn, czyli radosne i energetyzujące „Assa Tadarassa”, na scenie pod Ratuszem pojawiła się Irena Santor, opiekunka artystyczna wszystkich edycji konkursu, a także tegoroczni jurorzy: Urszula Dudziak, Jacek Cygan, Jerzy Stuhr, Zbigniew Preisner, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Adam Sztaba, Ewa Błaszczyk, Marek Piekarczyk, Monika Kuszyńska i Magdalena Waligórska (sekretarz). Pośród głośnego aplauzu publiczności każdy wypuścił z dłoni białego gołębia.

– Niech piosenka, jak te ptaki, poszybuje w przestworza, niech uwolni w nas radość, obali wszelkie bariery, da nam nowe siły i rozjaśnia nasz świat – powiedziała Irena Santor.

Podczas tegorocznego koncertu finaliści Festiwalu Zaczarowanej Piosenki mierzyli się z utworami, do których słowa napisał Jacek Cygan. Współautor przeboju Eurowizji „To nie ja!” przewodniczył także składowi jury. Dwunastce wokalistów z niepełnosprawnościami towarzyszyły na scenie gwiazdy: Katarzyna Groniec, Kayah, Anna Ozner, Ryszard Rynkowski,Grzegorz Turnau i Mrozu. Koncert rozpoczęli piosenkarze do lat 16. Tę część finału Anna Dymna poprowadziła z Cezarym Kosińskim.

– Jestem tu dlatego, że swojej popularności uwielbiam używać również do fajnych spraw – wyznała Kayah. – Podczas prób z Julią i Michałem Wiśniewskim usłyszałam, że ci ludzie są bardzo muzykalni. Myślę, że, pracując nad sobą, mogą osiągnąć sukces. Talent jest talentem, muzykalność – muzykalnością. Nic innego nie wchodzi w grę. Tego rodzaju festiwal nie tylko staje się szansą dla młodych ludzi z niepełnosprawnościami fizycznymi, ale uczy też empatii, której nam, Polakom, brakuje. Cieszę się ogromnie, że tu jestem. Mówiąc szczerze Julka i Michał śpiewają czyściej niż niejeden znany wokalista.

Finał rozpoczęty, fot.: archiwum Fundacji

– 12-letnia Julia Bagińska ze Stróżów, w duecie z Kayah, wykonała „Śpij, kochanie, śpij”, solo: „Wszystkie dzieci nasze są”

– 13-letnia Viktoria Pongowska z Ostrowca Świętokrzyskiego zaśpiewała, w duecie z Mrozu, „1000 metrów”, solo: „Dary losu”

– 14-letnia Sandra Chorąży ze Szczecina, w duecie z Grzegorzem Turnauem, wykonała „Lirykę”, solo: „Jawę”

– 14-letnia Aleksandra Orłowska z Krupskiego Młyna, w duecie z Anną Ozner zaśpiewał „Do przodu żyj”, solo: „Zakazany owoc”

– 16-letnia Ilona Kałuża z Rypina, w duecie z Katarzyną Groniec, wykonała „Szyby”, solo: „Śpiewająco”

– 14-letni Roland Świstek z Płotów, w duecie z Ryszardem Rynkowskim, zaśpiewał „Dziewczyny lubią brąz”, solo: „Inny nie będę”

Werdykt co do trzeciego i drugiego miejsca nie był jednogłośny. Jednak nikt z jurorów nie miał wątpliwości, komu należy przyznać pierwszą nagrodę. Zwycięzcą 9. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty w kategorii do 16. roku życia został Roland Świstek. Drugie miejsce przyznano Ilonie Kałuży, trzecie ­– Sandrze Chorąży.

Julia Bagińska i Kayah, fot.: archiwum Fundacji

– Roland był rewelacyjny – stwierdziła, nie kryjąc wzruszenia, Joanna Lalek, jedna z nauczycielek śpiewu, która dla finalistów festiwalu prowadziła tygodniowe warsztaty wokalne poprzedzające koncert. – Chłonął cudownie interpretację utworów. Jako osoba niewidoma, doskonale na przykład zrozumiał słowo „jasnoniebieski” – jako synonim określeń „czysty”, „niewinny”, „anielski”, „dobry”… To było dla mnie zupełnie wyjątkowe doświadczenie.

Wzruszenia i dumy nie krył także Ryszard Rynkowski.

– Interpretacja utworu „Inny nie będę” w wykonaniu Rolanda była najpiękniejsza ze wszystkich, jakie słyszałem – powiedział artysta. – Była to pierwsza piosenka, którą napisał dla mnie Jacek Cygan. Tak jak Roland potrafi otwierać oczy, tylko on wie.

Po prezentacji wokalistów do 16. roku życia na scenie pod Ratuszem nastąpiło wręczenie nagród w 2. Konkursie Poetyckim dla Osób Niepełnosprawnych „Słowa, dobrze, że jesteście”, który zorganizowała Spółdzielnia Socjalna „Republika Marzeń Mimo Wszystko” Fundacji Anny Dymnej.Następnie zaprezentowali się finaliści Festiwalu Zaczarowanej Piosenki w kategorii powyżej 16 lat. Tę część koncertu Anna Dymna poprowadziła ze Zbigniewem Zamachowskim i jego córką Bronią.

– Niesamowicie inspirujący jest sam udział w tym konkursie – stwierdziła Klaudia Skotarczak, na co dzień magister inżynier architekt prowadząca własną pracownię projektową. – Poznawanie tylu znakomitych muzyków i nauczycieli śpiewu niesamowicie motywuje do pracy nad sobą, uskrzydla. W takiej atmosferze sam rezultat festiwalowych zmagań schodzi jakby na dalszy plan, bo człowiek zaczyna rozumieć, że nie o nagrody tu chodzi.

Michał Karol Wiśniewski, fot.: archiwum Fundacji

– 20-letnia Sandra Pączek z Łeby, w duecie z Mrozu, wykonała „Miliony monet”, solo: „Przyszli o zmroku”

– 23-letni Michał Ziomek z Podegrodzia zaśpiewał, w duecie z Grzegorzem Turnauem, wykonał „Naprawdę nie dzieje się nic”, solo: „Nie budźcie marzeń ze snu”

– 26-letnia Klaudia Skotarczak ze Złotowa, w duecie z Katarzyną Groniec, wykonała „Jeżeli miłość jest”, solo: „Jaka róża, taki cierń”

– 30-letnia Anna Rossa z Katowic, w duecie z Anną Ozner zaśpiewał „I co z tego dziś masz”, solo: „Łatwopalni”

– 17-letnia Patrycja Nocuń z Bielawy, w duecie z Ryszardem Rynkowskim, wykonała „Czemu nie tańczę na ulicach”, solo: „Baw mnie”

– 19-letni Michał Karol Wiśniewski z Ostrowite, w duecie z Kayah, zaśpiewał „Prócz ciebie nie mam nic”, solo: „C’est la vie”

Zwycięzcą 9. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty w kategorii powyżej 16. roku życia został Michał Ziomek. Drugie miejsce przyznano Klaudia Skotarczak, trzecie ­– Annie Rossie.

– Z tego festiwalu wyniosę dwa wspomnienia: fantastycznej atmosfery i fantastycznych ludzi – powiedział Michał Ziomek. – Myślę, że nie tylko ja jestem zadowolony z nabytych tu doświadczeń. Na przykład utwór „Nie budźcie marzeń, gdy śpią”, w pierwotnej wersji, jest raczej sentymentalny. Ja wykonałem go raczej na nutę rockową. I chyba w takim klimacie czuję się najlepiej. To było jedno z moich odkryć podczas warsztatów. Być może pójdę teraz w kierunku rockowego brzmienia.

Laureaci obu kategorii wiekowych otrzymali Statuetki Zaczarowanego Ptaszka oraz stypendia: I miejsce – 24000 zł, II – 10000 zł, III – 5000 zł. Radość zwycięzców, ich nauczycieli oraz bliskich była ogromna. Chociaż niektórzy z nich, po chwili refleksji, odczuwali też smutek. Zdawali sobie sprawę, że wygrana uniemożliwia im ponowny udział w Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty. Regulamin konkursu mówi o tym jasno.

Sandra Chorąży, fot.: archiwum Fundacji

– Szczęście to jest taki dziwny cel, do którego każdy musi znaleźć własna drogę – powiedziała Anna Rossa, która jest psychologiem. – Dla mnie największym szczęściem jest tworzenie. A mogę tworzyć różne rzecz. Piszę teksty, muzykę, w pracy zawodowej pomagam ludziom stworzyć się na nowo. Mogę więc być szczęśliwa na wiele sposobów. Myślę, że ludzie dlatego mają trudności w doświadczaniu szczęścia, ponieważ swoje problemy usiłują rozwiązywać tymi samymi metodami. Tak się nie da. Należy poszukiwać różnych rozwiązań. Jako osoba niewidoma, często odkrywam w sobie inspirację do tego, żeby próbować nowych metod radzenia sobie z rzeczywistością. Bo wiele rzeczy można zrobić, tyle że trochę inaczej.

„Dziwny jest ten świat…” ­– następnego dnia, punktualnie o 21.00, zabrzmiał na krakowskim Rynku śpiew niewidomego Grzegorza Dowgiałło i laureatów tegorocznego Festiwalu Zaczarowanej Piosenki. Utwór Czesława Niemena zainaugurował wieczorny koncert „Razem Mimo Wszystko”. Publiczność powitali prowadzący wydarzenie: Anna Dymna i Piotr Polk.
– Wiem na pewno, że ratunkiem dla człowieka zawsze jest drugi człowiek. Zaprosiłam dzisiaj do Krakowa ludzi, dla których nie ma rzeczy niemożliwych, a słowa „bariera”, „ograniczenie” są abstrakcją. W trudnych chwilach myślę o nich, o ich wyczynach i biorę się w garść – powiedziała aktorka, zapowiadając pojawienie się na scenie naszych wybitnych paraolimpijczyków. Wchodzili na nią kolejno: Justyna Kozdryk (podnoszenie ciężarów), Natalia Partyka (tenis stołowy), Joanna Mendak (pływanie), Tomasz Hamerlak (lekkoatletyka) i Łukasz Szeliga (narciarstwo alpejskie). Mistrzowie przypomnieli swoje sukcesy, również te odniesione na ubiegłorocznych igrzyskach w Londynie. Zdobyli na nich trzydzieści sześć medali: czternaście złotych, trzynaście srebrnych i dziewięć brązowych. W klasyfikacji medalowej – wśród reprezentacji z ponad stu sześćdziesięciu krajów – uplasowali się na dziewiątym miejscu.
– Ograniczenia tak naprawdę tkwią tylko w umyśle – wyznał Łukasz Szeliga. – Jeśli pragniemy walczyć, jeśli mamy motywację do rywalizacji na polu sportowym, nic nie może nas powstrzymać.

Natalia Partyka dodała:

– Los chciał nam coś zabrać i może dlatego odkryliśmy w sobie siły, o których wiele osób nie ma pojęcia, że je posiada. Rywalizacja i sport pomaga nam odnaleźć sens życia, pomaga nam do niego powrócić i jest dowodem na to, że niepełnosprawność nie musi zabierać ani marzeń, ani radości, ani sukcesów.
Już po raz czwarty podczas koncertu wieńczącego Ogólnopolskie Dni Integracji „Zwyciężać Mimo Wszystko” Anna Dymna przedstawiła działalność organizacji pozarządowych, które, podobnie jak Fundacja „Mimo Wszystko”, działają na rzecz osób potrzebujących wsparcia. W tym roku były to: Fundacja „Oswoić Los”, Stowarzyszenie „Dignitas Dolentium”, Fundacja Wspólnoty Burego Misia, Fundacja Marka Kamińskiego, Stowarzyszenie Pomocy Wzajemnej „Być Razem” oraz Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Psychiatrii i Opieki Środowiskowej. Poszczególnym prezentacjom towarzyszyły piosenki w wykonaniu Moniki Kuszyńskiej, Renaty Przemyk, Artura Gadowskiego, Roberta Kasprzyckiego, Olka Klepacza, „Promyczków Dobra” oraz tegorocznych Finalistów Festiwalu Zaczarowanej Piosenki. Była to ogromna dawka pozytywnej, inspirującej energii na którą chyba nikt nie mógł pozostać obojętny. Uczestnicy koncertu podkreślali, że takie chwile pokazują, iż bycie razem ma wielką moc i sens, że prawdziwa siła nie tkwi wcale w naszych ciałach, lecz wyłącznie w głowach. Podczas 10. Ogólnopolskich Dni Integracji „Zwyciężać Mimo Wszystko” po raz kolejny pokazano tę prawdę na żywych przykładach. Zrobiono to dlatego, by nikt tej prawdzie nie mógł zaprzeczyć.

Radość Rolanda Świstka była ogromna, fot.: archiwum Fundacji

– Dobra energia jest jak fala, która niesie się dalej i dalej – mówił w trakcie koncertu Janek Mela. –  Cudownie jest być elementem tego dobrego domina i dołożyć coś od siebie. W moim życiu najważniejsi są ludzie, którzy zmieniają to życie i inspirują mnie do dalszych planów, pasji i marzeń.
10. Ogólnopolskie Dni Integracji „Zwyciężać Mimo Wszystko” zakończyło wspólne odśpiewanie utworu „Wznieś serce nad zło”. 8 i 9 czerwca Wolontariusze Biura Młodych Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” po raz kolejny prowadzili kiermasz charytatywny prac plastycznych. Dochód z niego zostanie przeznaczony na zakup protezy nogi dla 33-letniego Michała Usowicza, studenta Politechniki Poznańskiej.

 

Terminy retransmisji koncertów 9. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty w TVP2:

– półfinał – 8 czerwca 2013 r., godz. 7.30

– finał (kat. do 16 lat) – 15 czerwca 2013 r., godz. 16.55

– finał (kat. pow. 16 lat) – 16 czerwca 2013 r., godz. 15.20

– koncert „Razem mimo wszystko” – 22 czerwca 2013 r., godz. 16.55

Może Cię zainteresować

Lublin, Kraków, Barcice…

16.10.2017

Kawiarenka Obywatelska w Dąbrowie Górniczej, Kongres „Lublin inspiruje kobiety, kobiety inspirują Lublin” w Lublinie, Targi Seniora i 17. Dni Papieskie „Idźmy naprzód z nadzieją” w Krakowie to tylko niektóre wydarzenia, podczas których Anna Dymna opowiadała, w ostatnich dniach, o swojej działalności społecznej i pracy fundacji „Mimo Wszystko”.

Robić to, co się kocha

09.10.2017

W Krakowie zakończyły się Targi Seniora – pierwsze w południowej Polsce wydarzenie zorganizowane z myślą o osobach starszych, ale wciąż otwartych na nowe wyzwania. Gościem Targów była Anna Dymna. Odwiedzający EXPO Kraków mogli też zajrzeć na nasze stoisko i zapoznać się z działalnością fundacji „Mimo Wszystko”.

Dołącz do newslettera