fbpx

Gdzie słyszysz śpiew…

– Ubóstwiam Annę Dymną, uważam, że robi fantastyczne rzeczy, że jest wielka – powiedziała Urszula Dudziak, światowej sławy wokalistka jazzowa, która zasiadła w festiwalowym jury. – Mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, że w ocenie występujących tutaj piosenkarzy nie będę kierowała się współczuciem dla ich niepełnosprawności. Jeżeli chodzi o sztukę, to albo mnie ona wzrusza i jestem do niej przekonana, albo nie odczuwam niczego. Nie jest więc dla mnie ważne to, czy ktoś śpiewając siedzi na wózku, czy stoi prosto. Liczy się piękno, wrażliwość i brzmienie, jakie dana osoba ma do przekazania.

Muzyka to też schronienie

Koncert finałowy 8. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty rozpoczął się o 20, a zakończył tuż przed 23. Ceremonię zmagań „zaczarowanej dwunastki” otworzyła Irena Santor, opiekunka artystyczna tego ogólnopolskiego konkursu dla uzdolnionych wokalnie osób niepełnosprawnych.

Z dalekich krain

Aleksandra Liske i Krzysztof Szymaszek zostali laureatami 7. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty. Finał ogólnopolskiego konkursu poprzedził na krakowskim Rynku Koncert „Zaczarowana Piosenka … z dalekich krain”, w którym wystąpili piosenkarze z Kenii, Bułgarii, Czech i Słowacji.

Nie ma mowy o przypadkowości

Do tegorocznej edycji konkursu zgłoszenia nadesłało 265 osób. Kilkuetapowe eliminacje, a następnie półfinałowe jury, pod przewodnictwem Krzysztofa Szewczyka, znacząco to grono przetrzebiło. Podczas wielkiego finału na krakowskim Rynku Głównym, zaprezentowało się po sześciu wokalistów w dwóch kategoriach wiekowych, piosenkarzy prawdziwie utalentowanych.

„Każdy ma swoje Kilimandżaro”

„Cafe Tram” kursował wokół Plant już od wczorajszego rana. Wypełniali go wolontariusze z Biura Młodych Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Na każdym przystanku wyskakiwali z tramwaju i pełni entuzjazmu zapraszali przechodniów do pojazdu. W jego wnętrzu serwowali poczęstunki, sprzedawali fundacyjne gadżety… Podobnie jak przed rokiem, niczym średniowieczni heroldowie, ogłaszali wszem i wobec, że oto na krakowskim Rynku Głównym rozpoczynają się Ogólnopolskie Dni Integracji „Zwyciężać mimo wszystko” oraz Festiwal Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty.

Warto pokonać lęki

Kasia Wachnik przyjechała z Radzynia Podlaskiego. Dziewczynka kocha życie. Kocha również śpiewanie. Jednak, czekając na swój występ w 5. finale Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty, odnosiła wrażenie, że jej miłość do śpiewu stała się nagle nieodwzajemniona. Ta myśl ją paraliżowała. W namiocie ustawionym za sceną nieopodal Ratusza, siedziała spięta, z ogromnym rozżaleniem na twarzy.

Najważniejsze, co podpowiada serce

Zbliża się godzina piętnasta. Końcowy etap przygotowań do dzisiejszych występów podczas Finału 4. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. Marka Grechuty trwał od tygodnia.

Do zobaczenia w Łazienkach

Znamy już półfinalistów IV Festiwalu Zaczarowanej Piosenki im. M. Grechuty. Z grona ponad 200 wokalistów Komisja Kwalifikacyjna wybrała 33 uczestników.

Gdyby Marek żył…

– Gdyby Marek żył, z pewnością byłby z nami na Rynku - mówiła podczas koncertu finałowego na krakowskim Rynku Głównym Danuta Grechuta, żona patrona III Ogólnopolskiego Festiwalu Zaczarowanej Piosenki. – Jestem też bardzo mile zaskoczona radosną atmosferą tej imprezy. Przyznam, że wyobrażałam ją sobie nieco inaczej. Napotkałam tu jednak samo piękno i cudowny śpiew.

Dołącz do newslettera