– Ubóstwiam Annę Dymną, uważam, że robi fantastyczne rzeczy, że jest wielka – powiedziała Urszula Dudziak, światowej sławy wokalistka jazzowa, która zasiadła w festiwalowym jury. – Mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, że w ocenie występujących tutaj piosenkarzy nie będę kierowała się współczuciem dla ich niepełnosprawności. Jeżeli chodzi o sztukę, to albo mnie ona wzrusza i jestem do niej przekonana, albo nie odczuwam niczego. Nie jest więc dla mnie ważne to, czy ktoś śpiewając siedzi na wózku, czy stoi prosto. Liczy się piękno, wrażliwość i brzmienie, jakie dana osoba ma do przekazania.