fbpx

Aktualności

Aktywne lato w „Dolinie Słońca”

10.08.2020

Mimo obecnej sytuacji nasi podopieczni ośrodka w Radwanowicach angażują się w coraz to nowe aktywności. Ograniczenia sprawiają, że „Dolina Słońca” przepełniona jest kreatywnością.

Brak możliwości wybierania się na wycieczki jest znacznym utrudnieniem, lecz w Radwanowicach nie dają się smutkom.

– Trochę się przyzwyczajaliśmy do tej nowej sytuacji, ale złapaliśmy już powoli rytm ­– mówi psycholog Mateusz Sycz. – Podopieczni mają czasem problem ze zrozumieniem pewnych kwestii, np. zachowania dystansu. Jednak mamy się dobrze.

Szczególny czas wymaga od terapeutów jeszcze większych pokładów kreatywności. Tej, na szczęście, im nie brakuje.

– Zadania wykonywane w danej pracowni bywają różne. Zwykle są wymyślane każdego dnia przez terapeutę. Często też w tej samej pracowni podopieczni robią odmienne rzeczy. Dostosowujemy je do preferencji i możliwości – zaznacza Mateusz Sycz.

W pracowni komputerowej stymulowane są zdolności poznawcze. Pomieszczenie zostało wyposażone w multimedialne tablety. Wykorzystuje się je do gier edukacyjnych oraz rozwiązywania łamigłówek. Nie jest to jednak regułą. Przykładowo: Krzysztof poświęca się malowaniu improwizowanych rysunków. Przybierają one zwykle formę fantazyjnych linii układających się we wzór kraty. Inspiracja? Pani Gosia, której Krzyś dedykuje swoje laurki.

Z kolei dziewczyny dostały za zadanie nawlekanie koralików. Był to nie tylko element zajęć w pracowni rękodzieła, ale także miły sposób na spędzanie czasu. Własnoręcznie wykonane naszyjniki stały się nagrodą za zaangażowanie i entuzjazm, z jakim podopieczne podeszły do tego zadania.

Cieszymy się, że w tym niełatwym czasie nasi podopieczni są uśmiechnięci.

Katarzyna Szostak

Fot.: Mateusz Sycz

Może Cię zainteresować

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. II

12.08.2026

„Wstrząsających opowieści opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami słucham od ponad dwudziestu pięciu lat. Ze smutkiem zastanawiam się, dlaczego mówi się tylko o godności osób z niepełnosprawnościami, natomiast prawie zupełnie pomija temat godnego życia ich opiekunów” – mówi Anna Dymna.

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. I

10.08.2026

„Poznałam wiele dramatycznych historii z życia uczestników naszego warsztatu w Lubiatowie. Nie mam jednak prawa publicznie o nich mówić. Włos się tylko jeży na głowie, że do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku, w środku Europy. To, że mimo wszystko nasze warsztaty powstały i działają od blisko dwunastu lat, też wydaje się cudem” – mówi Anna Dymna.

Dołącz do newslettera