fbpx

Aktualności

„Anioły są wśród nas”

19.04.2019

6 kwietnia, w Zespole Państwowych Szkół Plastycznych im. Józefa Szermentowskiego w Kielcach, odbyła się Wielkanocna Giełda Prac Uczniowskich. W akcji wzięło udział również Szkolne Koło Wolontariatu „Anioły są wśród nas”.

Wolontariuszki przygotowania do tego wydarzenia rozpoczęły z początkiem lutego. Od tego czasu spotykały się dwa razy w tygodniu, podczas warsztatów plastycznych organizowanych w szkolnym internacie, aby przygotować jak najwięcej świątecznych ozdób. Były to m.in. wielkanocne palmy, wianki oraz stroiki.

Nad przygotowaniami czuwały opiekunki Koła, panie: Wioletta Socha, Izabela Konieczna i Małgorzata Zrąbkowska. Ale jak przekazują: „Decyzja, aby wspomóc Fundację Anny Dymnej »Mimo Wszystko«, wypłynęła od młodzieży działającej w naszym wolontariacie. Uczniowie wielokrotnie wyrażali swój podziw i uznanie dla działalności i wielowymiarowych form pracy jakie podejmuje fundacja. Ozdoby świąteczne, które wypełniły nasze stoisko charytatywne, były wykonane przez wolontariuszki z myślą o wsparciu podopiecznych ośrodka terapeutyczno-rehabilitacyjnego »Dolina Słońca« w Radwanowicach”.

Przy stoisku, przez osoby wspierające koło wolontariatu, została otworzona kawiarenka „Pod Aniołami”, w której goście mogli spróbować pysznych, domowych ciast. A same wolontariuszki chętnie opowiadały o działalności fundacji „Mimo Wszystko”. W efekcie tych działań zebrały 1200 złotych. Kwota ta wesprze naszych podopiecznych z Radwanowic.

Serdecznie dziękujemy uczniom i opiekunkom Koła za zaangażowanie oraz okazane wsparcie.

Anita Morga

Może Cię zainteresować

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. II

12.08.2026

„Wstrząsających opowieści opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami słucham od ponad dwudziestu pięciu lat. Ze smutkiem zastanawiam się, dlaczego mówi się tylko o godności osób z niepełnosprawnościami, natomiast prawie zupełnie pomija temat godnego życia ich opiekunów” – mówi Anna Dymna.

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. I

10.08.2026

„Poznałam wiele dramatycznych historii z życia uczestników naszego warsztatu w Lubiatowie. Nie mam jednak prawa publicznie o nich mówić. Włos się tylko jeży na głowie, że do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku, w środku Europy. To, że mimo wszystko nasze warsztaty powstały i działają od blisko dwunastu lat, też wydaje się cudem” – mówi Anna Dymna.

Dołącz do newslettera