fbpx

Aktualności

Dziecku trzeba ufać

05.03.2026

Gościniami jutrzejszego programu „Anna Dymna – Spotkajmy się” będą Matylda Wullert z mamą, Pauliną Przybysz. 16-letnia Matylda, uczennica szkoły muzycznej, choruje na cukrzycę typu I.

Przez pierwszych dziesięć lat Matylda żadnych problemów ze zdrowiem nie miała. Po mamie odziedziczyła pasję do muzyki. Grała na instrumentach, śpiewała. Bardzo lubiła również sport. W czerwcu 2019 roku jej samopoczucie raptownie się zmieniło. Traciła wagę. Pani Paulina wspomina, że początkowo pojawiające się u córki objawy uważała za naturalny efekt dorastania.

Fot.: Marta Kądziela

 

Diagnoza dla wszystkich była zaskoczeniem. Panią Paulinę wręcz przerażała. Natomiast Matylda – być może dlatego, że wtedy nie do końca zdawała sobie sprawę, czym jest cukrzyca typu I – postanowiła do swojej choroby podchodzić zadaniowo. Sama mierzyła sobie poziom cukru, wstrzykiwała insulinę. Obecnie ma założoną pompę insulinową. Nadal ściśle przestrzega diety. Ale nie ukrywa, że kiedy poszła do liceum, przeżywała okres buntu. Uzależniła się wtedy od nikotyny. Przez trzy lata była na terapii.

Matylda od początku podchodziła do swojej choroby bardzo dojrzale i spokojnie. Jej mama twierdzi, że stało się to jednak kosztem utraty młodzieńczej beztroski. Pani Paulina była i jest niezwykle dumna z córki. Kiedy oswoiła się z jej chorobą, nie wyobrażała sobie, by mogła – poprzez nadmierną kontrolę, troskliwość i swój niepokój – odebrać Matyldzie wolność. Jest głęboko przekonana, że dziecku należy ufać.

Zapraszamy przed telewizory w najbliższy piątek do TVP2, o 6.20. Program dostępny będzie również na platformie Vod.tvp.pl.

Grzegorz Chajok

Może Cię zainteresować

Pomagaj SMS-em

02.09.2026

Twój SMS pomaga podopiecznym naszych ośrodków terapeutyczno-rehabilitacyjnych oraz ośrodka wytchnieniowego „Spotkajmy się”.

Ten program daje siłę

01.09.2026

„Dzisiaj jestem tym, kim jestem, również dzięki Pani. Tamten program i Pani praca zmieniły moje myślenie, nauczyły mnie pokory, ale też dały mi niezwykłą sprawczość i wiarę we własne możliwości” – pisze w liście do Anny Dymnej Karina Piechowiak.

Dołącz do newslettera