fbpx

Aktualności

Dziękujemy za wernisaż

17.03.2026

W piątek, 13 marca, w Galerii Stacja Badawcza „Outsider Art”, odbył się wernisaż prac Edwarda Grabowskiego – podopiecznego naszego Ośrodka Terapeutyczno-Rehabilitacyjnego „Dolina Słońca”. Było pięknie. Bardzo dziękujemy za tak liczne przybycie na otwarcie wystawy oraz spotkanie z artystą.

Jeszcze przed 18.00, nim oficjalnie otworzono spotkanie i wystawę, galeria wypełniła się odwiedzającymi. Grupa podopiecznych z ośrodka przyjechała wspierać Edwarda i podziwiać jego obrazy. Obecni byli także pracownicy fundacji, wolontariusze i miłośnicy sztuki.

Uroczystego otwarcia dokonała prof. Grażyna Borowik – prezydentka Stowarzyszenia Psychiatria i Sztuka im. dr. Andrzeja Kowala oraz kierowniczka Galerii Stacja Badawcza „Outsider Art”.

– Pan Edward pracuje intuicyjnie. Posiada ogromną wrażliwość artystyczną i wielki talent. Proszę zwrócić uwagę na te prace. Tutaj nie wchodzimy w pewnego rodzaju opowieści ilustracyjne. Widzimy za to duże płaszczyzny, które są znakomicie zharmonizowane z żywymi, świetnie dobranymi kolorami – podkreśliła.

Trzy osoby w galerii sztuki. Rozmawiają przed ścianą z abstrakcyjnymi, kolorowymi obrazami. Są oprawione w czarne ramy. Kobieta po lewej  stronie unosi dłonie. Pozostałe dwie osoby stoją obok siebie i słuchają. W tle widać jasne ściany i pojedyncze krzesło.

Od lewej: prof. Grażyna Borowik, Edward Grabowski oraz Maciej Bóbr

Grupa osób w galerii sztuki. Znajdują się przed ścianą z czterema abstrakcyjnymi, kolorowymi obrazami. Są oprawione w czarne ramy. Grupa przypatruje się obrazom. Jedna z osób w centralnej części kadru wskazuje ręką na jeden z obrazów. W tle jasne pomieszczenie.

Autor prac, Edward, z dumą wskazywał swoje ulubione dzieła

Głos zabrał także Maciej Bóbr, rzecznik prasowy Szpitala Klinicznego im. dr. Józefa Babińskiego, również reprezentant Stowarzyszenia Psychiatria i Sztuka im. dr. Andrzeja Kowala. Dodał, że Edward posiada wiele talentów, ponieważ występuje w spektaklach Teatru „Radwanek”, a także gra na instrumentach perkusyjnych. Powiedział, że jedną z interpretacji obrazów są występujące na nich anioły. Styl malowania Edwarda nazwał „mistrzowskim”.

Autor w dziełach przedstawia swój świat. Tym samym zaprasza nas do poznania jego spojrzenia na rzeczywistość. Podczas wernisażu Edward był bardzo dumny z siebie i swoich prac. Cieszył się, widząc namalowane przez niego obrazy na ścianach profesjonalnej galerii sztuki.

Dziękujemy Stacji Badawczej „Outsider Art” za zaproszenie oraz organizację wydarzenia.

Mężczyzna trzyma bukiet kwiatów.  Są owinięte w różowy papier. W prawej dłoni mężczyzna trzyma długą łodygę z zielonymi liśćmi. W tle znajdują się kolorowe, abstrakcyjne obrazy wiszące na ścianach galerii oraz kilka osób.

Edward Grabowski, uczestnik warsztatów w OTR „Dolina Słońca”

Wnętrze galerii sztuki wypełnione liczną grupą osób stojących blisko siebie. Są zwrócone w jednym kierunku. Na ścianach widać serię dużych, kolorowych, abstrakcyjnych obrazów w prostych ramach. W centrum znajduje się wysoki filar z tekstem „OUTSIDER art”.

Cieszymy się, że wernisaż zgromadził tak wielu odwiedzających

W trakcie trwania wystawy, do 9 kwietnia, jest możliwość:

  • wpłacenia darowizny na konto fundacji,
  • wybrania i zarezerwowania pracy,
  • odebrania pracy po zakończeniu wystawy w galerii.

Darowizny, wpłacane na numer konta: 25 1090 1665 0000 0001 0838 1162, powinny zawierać tytuł: „Wystawa Edwarda, praca nr … Dolina Słońca”.

Wystawę prac Edwarda można oglądać do 9 kwietnia – w czwartki, między 12.00 a 14.00, oraz w soboty, między 14.00 a 16.00.

Serdecznie zapraszamy.

Dominika Sułkowska

Fot.: Marcin Gielzak/sesjefoto.pl

Może Cię zainteresować

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. II

12.08.2026

„Wstrząsających opowieści opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami słucham od ponad dwudziestu pięciu lat. Ze smutkiem zastanawiam się, dlaczego mówi się tylko o godności osób z niepełnosprawnościami, natomiast prawie zupełnie pomija temat godnego życia ich opiekunów” – mówi Anna Dymna.

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. I

10.08.2026

„Poznałam wiele dramatycznych historii z życia uczestników naszego warsztatu w Lubiatowie. Nie mam jednak prawa publicznie o nich mówić. Włos się tylko jeży na głowie, że do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku, w środku Europy. To, że mimo wszystko nasze warsztaty powstały i działają od blisko dwunastu lat, też wydaje się cudem” – mówi Anna Dymna.

Dołącz do newslettera