Festiwal uśmiechu
Festiwal Zaczarowanej Piosenki to wydarzenie już dobrze znane nie tylko mieszkańcom Krakowa. W ten jeden czerwcowy weekend Rynek Główny zmienia się nie do poznania. Pod ogromną sceną zbiera się tłum ludzi. Wśród nich wybija się kolor intensywnie zielonych koszulek. To nasi wolontariusze.
To również oni odpowiadają za udany przebieg festiwalu. Każde ich zadanie jest wykonywane z ogromnym zapałem, w ciepłej atmosferze. Wspólnie przeżywają dwa intensywne dni, wypełnione chęcią współpracy i tworzeniem dobra. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy możemy kolejny raz spotkać się na Rynku Głównym. Mimo że różnią się od siebie wzrostem, wiekiem czy doświadczeniem, to jest jeden element, który ich łączy: ogromny uśmiech, który nie znikają.
uśmiech – lekkie wygięcie ust ku górze i ich rozszerzenie, połączone z mimiką twarzy, będące zwykle wyrazem radości (Słownik Języka Polskiego PWN)
Liderki radości
Magda, Asia i Dorota to wolontariuszki, które podczas ubiegłorocznego finału Festiwalu Zaczarowanej Piosenki pełniły istotną rolę. Każda z nich dowodziła jednej z grup wolontariackich, bez których wydarzenie nie mogłoby powstać. To dzięki tym trzem liderkom każda zaangażowana osoba wiedziała, jakie jest jej zadanie. Pamiętały one o roli wszystkich wolontariuszy, dzięki czemu praca przebiegała w radosnej i rodzinnej atmosferze. To one też dbały o to, by znaleźć czas na odpoczynek od ciągłego upału.
Widziałam uśmiechy cały czas. Byłam w grupie cateringowej – między innymi dbaliśmy o wyżywienie uczestników, organizatorów i wolontariuszy. Było to szczególnie ważne zadanie. Kiedy mieliśmy okazję dostarczyć posiłek dla innego wolontariusza, który był w wirze pracy, to widziałam ogromny uśmiech. Taka osoba czuje się zaopiekowana. Często widziałam też radość, gdy troszczyliśmy się wzajemnie o siebie. Zwykłe pytanie: ,,Jak się czujesz?” wywoływało uśmiech. To pokazuje, że jesteśmy w tym razem, jak rodzina (Magda, liderka grupy cateringowej).
Tych uśmiechów było bardzo dużo. Miałam przyjemność prowadzić Namiot Rodzinny. Dzięki temu spotkałam bardzo wiele radosnych osób. Słali mi uśmiechy w przeróżnych odsłonach: w wielu kolorach skóry, w różnym wieku i ubiorze. Uwieczniłam je na zdjęciach, żeby móc utrwalić je na dłużej. Zostają ze mną, dając mi poczucie ciepła i znak dobrze wykonanej pracy. Te emocje starczają mi na cały rok (Asia, liderka grupy Namiot Rodzinny).

Wolontariusze animują najmłodszych uczestników festiwalu w Namiocie Rodzinnym, fot.: Łukasz Gągulski
Różne oblicza uśmiechów
Asia podkreśliła, jak dużo uśmiechów można zaobserwować na zdjęciach. Rzeczywiście – przeglądając fotografie z poprzednich edycji festiwalu, możemy odnaleźć wiele szczęśliwych twarzy wolontariuszy. Jednak co może się kryć za tymi uśmiechami?
Podczas festiwalu uśmiechy to nowy rodzaj komunikacji. Może za nimi stać chęć nawiązania dialogu. Na pewno też podkreślenie, że ktoś mnie widzi i chce ze mną porozmawiać i się zaprzyjaźnić. Sygnalizuje też satysfakcję z naszej wspólnej pracy. Z uśmiechów można odczytać naprawdę wiele. Nie trzeba często słów (Asia, liderka grupy Namiot Rodzinny).
Wolontariusze szczerze cieszą się, że działają podczas Festiwalu Zaczarowanej Piosenki i że mogą coś zrobić dobrego dla innych. Sprawia im radość wspólnie spędzony czas. Pojawia się też zmęczenie, ale mimo tego uśmiechy nie znikają. Wolontariusze wiedzą, że cały dzień pracy ma swoje odzwierciedlenie w magii, która dzieje się wokół (Dorota, liderka grupy porządkowej).
Gdziekolwiek spojrzeć, podczas festiwalu, obserwujemy masę uśmiechów. Wolontariusze są uchwyceni na zdjęciach z nowymi przyjaciółmi. Możemy ich zaobserwować, kiedy uczą się nowych umiejętności i zdobywają doświadczenie. W zależności od grupy wolontariackiej mają różne zadania: pomagają w zachowaniu porządku na terenie festiwalu, udzielają informacji zainteresowanym osobom, działają za kulisami, a nawet animują zabawy najmłodszych uczestników. Każde z wykonanych zadań wywołuje radość. Niektóre z tych uśmiechów są szczególnie wyjątkowe.
Uśmiech to dla mnie największa rekompensata. Jest to nagroda. Mimo że gdzieś z tyłu głowy pojawia się myśl, że mam zadania do wykonania, to uśmiech wolontariuszy daje mi motywacje do działania. A jestem jak lustro – na mojej twarzy on również pojawia od razu (Dorota, liderka grupy porządkowej).
Kluczowy moment
„Radość” to słowo, które szczególnie pojawiało się podczas każdej z rozmów. Kiedy wolontariusze tę radość czują najbardziej? Odpowiedź była jednogłośna:
W trakcie koncertu, jak jesteśmy wszyscy pod sceną. Czuję radość, że wykonaliśmy masę świetnej pracy i jesteśmy w momencie kulminacyjnym, razem (Dorota, liderka grupy porządkowej)
Jestem szczęśliwa, kiedy szalejemy pod sceną podczas koncertu finałowego. Korowody, wspólne śpiewanie, obejmowanie się ramionami i tańczenie – każdy się wtedy uśmiecha, nie ma osoby, która nie bawiłaby się razem z nami (Asia, liderka grupy Namiot Rodzinny)
Szczęście i magię odczuwam, za każdym razem, jak już wykonamy swoją pracę. Jest wieczór, słońce powoli zachodzi, jest trochę chłodniej. My natomiast jesteśmy pod sceną, patrzymy, jak ludzie wokół nas się bawią i tańczą. To jest moment, kiedy wszyscy możemy się razem spotkać, ponieważ w ciągu dnia każdy ma swoje zadanie do wykonania. To wszystko jest wyjątkowe i magiczne (Magda, liderka grupy cateringowej).
Nazwa Festiwalu Zaczarowanej Piosenki nie jest przypadkowa. Magię odczuwa się na każdym kroku. Jest to czas pełen radości, muzyki i przyjaźni. Uśmiech spaja każdego z wolontariuszy w jedną, wielką, festiwalową rodzinę. Ważny wniosek, który pojawił się podczas rozmowy z wolontariuszkami, jest jeden: – to wydarzenie, które trzeba przeżyć osobiście.
Zapraszamy Was do przesyłania zgłoszeń.
Po więcej informacji zachęcamy do kontaktu: wolontariat@mimowszystko.org
Zuzanna Charciarek






