fbpx

Aktualności

Jak znajdować radość

16.06.2021

„Spotkajmy się z radością – mimo wszystko” – ubiegłoniedzielny koncert, z udziałem finalistów 16. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki,  a także Mateusza Ziółko, Andrzeja Bargiela, Mateusza Damięckiego, Janusza Świtaja, gwiazd estrady oraz gości telewizyjnego programu „Anna Dymna – Spotkajmy się”, stał się odpowiedzią na pytanie, gdzie znajdować optymizm (nie tylko w trudnych czasach pandemii).

Każdy ma swoją drogę do radości,
Nieraz jest pełna kocich łbów,
Czasem jest stroma tak jak kościół,
Czasem urywa się jak sznur.

Gdy nie masz nic, ofiaruj innym radość,
Naprzeciw złu, smutku i krzyku.
Każdy uśmiecha się jak umie,
Wszyscy w tym samym języku!

Ta nasza radość,
To drzwi do nieba!
Ta nasza radość
Z ptakami śpiewa!

Ta nasza radość
Śpiewa z odwagą,
Że można razem
Wznieść się nad słabość.

Powiem ci, jak się żyje bez radości,
Jak bez powietrza żyje się!
Kiedy zło na twej twarzy chce zagościć,
Ty prosto w oczy mu się śmiej!

Nie trzeba słów, to wszystko widać w oczach,
Przyciąga cię uśmiech od rana.
Zawsze rozdawaj dobre myśli,
Ich nie ubędzie ni grama!

Czasem radość skradnie ktoś podstępnie,
Droga zgubiona, ludzie niedostępni.
Napisz wtedy: „Przyjdź, bądź mi iskrą!”
Potem wyślij to do „Mimo Wszystko”!

Mateusz Ziółko oraz finaliści 16. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki powitali publiczność, zgromadzoną w Centrum Kongresowym ICE Kraków, utworem „Ta nasza radość”. Specjalnie na tę okazję napisali go Jacek Cygan wraz z Mateuszem Ziółko.

Fot.: Magdalena Woch

Anna Dymna i Piotr Polk podkreślili, że wydarzenie dedykowane będzie bohaterom czasu obecnego: lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom medycznym i całej służbie zdrowia, której tysiące ludzi w Polsce zawdzięcza życie. Prowadzący zauważyli też, że wciąż trwa walka z koronawirusem, który zdezorganizował nasze życie, a wiele osób pozbawił zarobków, poczucia sensu istnienia, a nawet życia.

– Jak poradzić sobie ze smutkiem, stratami, z cierpieniem. Co zrobić, by nie wpaść w czarną dziurę zniechęcenia, depresji? Gdzie odnaleźć radość? Jak ją dostrzec i obudzić? Pomogą nam nasi przyjaciele, którzy znają już odpowiedź na te pytania. Odbili się oni od potwornego cierpienia, dramatów i odnaleźli w sobie siły, szczęście, uśmiech. Oni poprowadzą dzisiaj nasze spotkanie – zapowiedziała Anna Dymna.

Fot.: Magdalena Woch

Pierwszą postacią, która pojawiła się na scenie, był całkowicie sparaliżowany, poruszający się na specjalnym wózku z respiratorem, Janusz Świtaj. W roku 1993, tuż przed swoimi  18. urodzinami, uległ wypadkowi komunikacyjnemu. Sześć lat spędził na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. Dziesięć kolejnych – w 24-metrowym pokoju mieszkania rodziców. Opuścił je dopiero wtedy, gdy od Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” otrzymał specjalistyczny wózek. Mimo całkowitej niepełnosprawności, został magistrem psychologii i kształci się dalej. Uhonorowano go również tytułem „Człowiek bez barier”. Obecnie, w wirtualnym gabinecie, prowadzi terapię dla ludzi w podobnej do jego sytuacji. Angażuje się też społecznie. Mówi, że odkąd otrzymał wsparcie, czuje się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym.

– Przede wszystkim człowiek, który cierpi, nie powinien cierpieć samotnie. Jak ktoś jest obok, to wtedy wszystko nabiera sensu. Wtedy otwierają się możliwości. W człowieku uruchamia się taka radość, że jest w stanie zwyciężać wszystko – powiedział w rozmowie z Anną Dymną i Piotrem Polkiem. A następnie podkreślił:

– Nauczyłem się odnajdywać radość nawet w małych, codziennych sytuacjach. Większość ludzi nie potrafi cieszyć się z tego, że ma dwie ręce i dwie nogi. Ja już wiem, co to znaczy. Tak naprawdę szczęście musimy odkryć w sobie.

Fot.: Magdalena Woch

Słowa te w pełni potwierdziła dr n. med. Beata Poprawa z Tarnowskich Gór, gość telewizyjnego programu „Anna Dymna – Spotkajmy się”, która dwukrotnie zaraziła się koronawirusem. Choroba uświadomiła jej nie tylko fakt, jak ogromnie ważna jest obecność bliskich. Pozwoliła także zrozumieć, jak wielkim i wspaniałym darem jest to, na co zazwyczaj nie zwracamy uwagi i co zwykliśmy uważać za normalne, niemal nam należne.

– Nagle zdałam sobie sprawę, że oddycham. Nagle uświadomiłam sobie, że jest coś takiego jak akt oddechu. A gdy ten oddech jest niepełny, zaczynamy go kontrolować, zaczynamy go pogłębiać, zaczynamy go liczyć. I to jest traumatyczne…

Wyznała również:

– Przede wszystkim zrozumiałam, jakie to szczęście, gdy jest ktoś blisko: jak często nie zdajemy sobie z tego sprawy, nie umiemy się tym cieszyć. Zrozumiałam też, jak wiele mamy powodów do radości choćby dlatego, że  spokojnie oddychamy, widzimy, możemy wstać, chodzić, pobiec, gdy chcemy. Choroba nauczyła mnie cieszyć się z małych rzeczy, o których nie wiedziałam, że są tak ważne.

W identycznym tonie, ze sceny Centrum Kongresowego ICE Kraków, wypowiadali się kolejni bohaterowie telewizyjnej audycji „Anna Dymna – Spotkajmy się”: Ryszard Kuczyński, Magda i Mateusz Wrodarczykowie, Paulina i Bartek Gruszeccy, Bartosz Michalak z narzeczoną Aleksandrą Kryzińską, Monika Kuszyńska, Michał Żyliński i jego narzeczona Monika Łada. Każda z ich opowieści to gotowy, inspirujący materiał na film albo książkę, dowód na to, że życie jest cudem.

Fot.: Magdalena Woch

– Twoja radość jest zaraźliwa i uzdrawiająca. Skąd ją bierzesz? – Anna Dymna zapytała poruszającego się na wózku Michała Żylińskiego. W odpowiedzi usłyszała:

– To chyba proste. Kocham żyć. Kocham Monikę. Mam pasje. Po wypadku popatrzyłem na siebie: w osiemdziesięciu procentach miałem sprawne ręce, w stu procentach sprawną głowę, sprawności w nogach – zero procent… Zająłem się bardzo szybko tym, co jest dla mnie osiągalne. Koncentrowałem się na zyskach, jakie mogę czerpać z tej nowej, przymusowej sytuacji.

Rozmowom podczas koncertu przysłuchiwał się Andrzej Bargiel, ratownik TOPR, narciarz wysokogórski, uczestnik wielu wypraw na najwyższe szczyty świata, pierwszy w historii człowiek, który wspiął się na K2 i zjechał na nartach z jego wierzchołka (podobnego wyczynu dokonał w tym roku, zdobywając szczyty Laila Peak oraz Yawash Sar II w paśmie Karakorum). Również on opowiadał o swoich marzeniach i pasjach. Stawało się jasne, że – bez względu na stan zdrowia albo sprawności fizycznej – najważniejsze w życiu jest odnajdywanie w sobie optymizmu. Oczywiście, nie wszystko możemy wszyscy. Każdy z nas ma swoją drogę oraz możliwości. Wszystko jednak sprowadza się do wartości wewnętrznej – do czerpania radości z samego faktu bycia żywym.

Fot.: Magdalena Woch

– Dwa lata temu, dokładnie trzy dni po powrocie z Krakowa, z jubileuszu Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, dostałam pierwszą dawkę refundowanego leku, który miał powstrzymać postęp mojej choroby – mówiła Paulina Gruszecka, która od urodzenia zmaga się z rdzeniowym zanikiem mięśni. – Obudziła się w nas nadzieja. Niestety, mój organizm źle znosił tę kurację. Musiałam ją przerwać, ale nadzieja sprawiła cud. Zaszłam w ciążę, która przebiegała bez komplikacji. W połowie września na świecie pojawił się Staś, zdrowy i po prostu cudny.

– Wasze życie całkiem się zmieniło. Dajecie sobie radę? – zapytał Paulinę i Bartka, trzymającego na rękach Stasia, Piotr Polk.

– Mamy siebie. Jesteśmy dla siebie najważniejsi na świecie. Razem wszystko jest możliwe. A już niedługo będzie nowy lek – padła odpowiedź.

Fot.: Magdalena Woch

Z kolei Monika Kuszyńska, która, w 2013 roku, również gościła w programie „Anna Dymna – Spotkajmy się”, wspomniała, że po wypadku powróciła na scenę dzięki 6. Festiwalowi Zaczarowanej Piosenki, podczas którego była jurorką. Tamto wydarzenie ją zainspirowało. Przyznała też, że targały nią wątpliwości, czy, jako osoba z niepełnosprawnością, może się spełnić w roli matki i żony.

– Kochani, popatrzcie na mnie – zwróciła się do publiczności w Centrum Kongresowym ICE Kraków. – Jestem szczęśliwa. Znalazłam szczęście w miłości: mąż Kuba, dzieci Jeremi i Kalinka. Odkryłam wiele małych radości, które stały się moim szczęściem. Odważyłam się powalczyć o to szczęście. Pomyślcie teraz o tym, jak wiele macie powodów, by to głośno powiedzieć o sobie.  I ruszajcie do walki o szczęście, bo czas ucieka.

Dla bohaterów koncertu wystąpili: Halina Mlynkova, Monika Kuszyńska, Sanah, Paulina i Bartek Gruszeccy, Mateusz Pospieszalski, Andrzej Piaseczny, Wojciech Cugowski, Czesław Mozil i Mateusz Ziółko.

W wydarzeniu uczestniczył także Mateusz Damięcki, który działa na rzecz małych pacjentów chorych na rdzeniowy zanik mięśni. Robi to… posługując się skakanką. Każdy skok to złotówka na leczenie. W chwili rozpoczęcia koncertu aktor wyskakał 350 tysięcy złotych. Po zakończeniu niedzielnego wydarzenia kwota ta się powiększyła. Również dzięki wolontariuszom Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, którzy dzielnie wspierali w skakaniu pana Mateusza.

– Pamiętajmy: bądźmy życzliwi dla siebie, uśmiechnięci, po prostu dobrzy. Zarażajmy się radością na pohybel smutkom i wirusom – na zakończenie zwróciła się do publiczności Anna Dymna.

Wojciech Szczawiński

Retransmisje koncertów w TVP2

19 czerwca, 15.20 – koncert finałowy 16. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki cz. 1

20 czerwca, 16.15 – koncert finałowy 16. Festiwalu Zaczarowanej Piosenki cz. 2

27 czerwca, 16.20 – koncert „Spotkajmy się z radością – mimo wszystko”




Projekt dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego, w ramach Programu „Muzyka”, realizowanego przez Narodowy Instytut Muzyki i Tańca.

Może Cię zainteresować

22. „Albertiana” – czekamy na zgłoszenia

18.10.2021

Wspólnie z Fundacją im. Brata „Alberta” rozpoczynamy 22. edycję Ogólnopolskiego Festiwalu Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie „Albertiana. Od dzisiaj – z wielką niecierpliwością – czekamy na Wasze zgłoszenia.

„Tyle razem przeszliśmy…”

18.10.2021

Z okazji 18-lecia działalności fundacji zaprosiliśmy do świętowania i pomagania firmy, z którymi od lat wspólnie działamy. Dzięki zaangażowaniu i życzliwości przyjaciół urodzinowy projekt przyniósł ponad 60 tysięcy złotych.

Dołącz do newslettera