fbpx

Aktualności

Marzenia się nie spełniają…

09.03.2023

Gośćmi jutrzejszego programu „Anna Dymna – Spotkajmy się” będą Katarzyna Śmiałek-Radecka z mężem Jakubem. Pani Katarzyna porusza się na wózku. Choruje na dystrofię mięśniową.

Rozmówcy Anny Dymnej są małżeństwem od ośmiu miesięcy. Przed czterema laty poznali się przez aplikację randkową. Wówczas pani Katarzyna miała na koncie ponad dwadzieścia skoków na spadochronie. Drugą jej pasją są górskie wyprawy. Zdobyła już, zimą, dziewięć szczytów z Korony Gór Polskich. Cztery z nich – w towarzystwie obecnego małżonka. Oczywiście, planuje kolejne wyprawy.

Fot.: archiwum fundacji

Pan Jakub nie od razu dowiedział się o niepełnosprawności swojej przyszłej żony. Kiedy otrzymał od niej tę informację, odpisał: „Co z tego? Ja jestem gruby”. Mimo że dzieliło ich sto dwadzieścia kilometrów, to, po pięciu dniach kontaktu przez internet, spotkali się na „żywo”. Pan Jakub twierdzi, że od początku czuł, że chce z panią Katarzyną spędzić resztę życia. Nigdy nie postrzegał jej przez pryzmat wózka oraz choroby. Jedną z ich wspólnych pasji są podróże.

Małżeństwo boryka się z trudnościami dnia codziennego. Jednak motto życiowe pani Katarzyny brzmi: „Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia”. Dzięki radości i odwadze rozmówczyni Anny Dymnej nie tylko realizuje własne pasje. Inspiruje również innych, by mogli spełniać swoje marzenia.

Zapraszamy przed telewizory w najbliższy piątek do TVP2, o 6.20. Program dostępny będzie również na platformie Vod.tvp.pl.

Grzegorz Chajok

Może Cię zainteresować

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. II

12.08.2026

„Wstrząsających opowieści opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami słucham od ponad dwudziestu pięciu lat. Ze smutkiem zastanawiam się, dlaczego mówi się tylko o godności osób z niepełnosprawnościami, natomiast prawie zupełnie pomija temat godnego życia ich opiekunów” – mówi Anna Dymna.

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. I

10.08.2026

„Poznałam wiele dramatycznych historii z życia uczestników naszego warsztatu w Lubiatowie. Nie mam jednak prawa publicznie o nich mówić. Włos się tylko jeży na głowie, że do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku, w środku Europy. To, że mimo wszystko nasze warsztaty powstały i działają od blisko dwunastu lat, też wydaje się cudem” – mówi Anna Dymna.

Dołącz do newslettera