fbpx

Aktualności

Nasz „Człowiek bez barier”

09.11.2021

Krzysztof Głombowicz wspiera nas od samego początku. Pomagał nam między innymi przy tworzeniu Ogólnopolskich Dni Integracji „Zwyciężać Mimo Wszystko” oraz Festiwalu Zaczarowanej Piosenki. Na Krzysztofa można głosować w tegorocznym plebiscycie „Człowiek bez barier”.

Do roku 1998 r. Krzysztof Głombowicz był sportowcem wyczynowym. Reprezentował Polskę m.in. na mistrzostwach Europy i świata w podnoszeniu ciężarów, lekkoatletyce i narciarstwie klasycznym. Uprawiał też strzelectwo oraz pływanie. Od wielu lat propaguje sport nie tylko w środowisku osób z niepełnosprawnościami. Jako korespondent TVP, relacjonował paraolimpiady w Atlancie, Sydney, Atenach, Turynie oraz tegoroczne IO w Tokio.

Od wielu lat włącza się również w działania licznych organizacji filantropijnych. W 2008 r . wziął udział w projekcie Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”  o nazwie „Każdy ma swoje Kilimandżaro”, uczestnicząc w wyprawie osób z niepełnosprawnościami na Biały Dach Czarnego Lądu (5895 m n. p. m.). Dzięki pracy nad sobą zdołał wstać z wózka inwalidzkiego.

Anna Dymna i Krzysztof Głombowicz, konferencja prasowa „Zwyciężać Mimo Wszystko”, 2018 r., fot.: archiwum fundacji

– Stanie się osobą niepełnosprawną jest dla wielu z nas szansą na lepsze i ciekawsze życie. Pod warunkiem, że to ja zdecyduję się wyjść z domu: na salę gimnastyczną, by wystąpić na scenie albo przemówić do ludzi – twierdzi Krzysztof, podkreślając, że bariery istnieją tylko w głowie.

Zapraszamy do głosowania oraz zapoznania się z sylwetkami pozostałych nominowanych.

Może Cię zainteresować

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. II

12.08.2026

„Wstrząsających opowieści opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami słucham od ponad dwudziestu pięciu lat. Ze smutkiem zastanawiam się, dlaczego mówi się tylko o godności osób z niepełnosprawnościami, natomiast prawie zupełnie pomija temat godnego życia ich opiekunów” – mówi Anna Dymna.

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. I

10.08.2026

„Poznałam wiele dramatycznych historii z życia uczestników naszego warsztatu w Lubiatowie. Nie mam jednak prawa publicznie o nich mówić. Włos się tylko jeży na głowie, że do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku, w środku Europy. To, że mimo wszystko nasze warsztaty powstały i działają od blisko dwunastu lat, też wydaje się cudem” – mówi Anna Dymna.

Dołącz do newslettera