fbpx

Aktualności

Nie tylko wyborny pstrąg

21.08.2023

W miniony czwartek nasi podopieczni z „Doliny Słońca” po raz kolejni gościli w Pstrągarni Ojcowskiej. Po raz kolejny też przyjęci zostali nie tylko wybornym poczęstunkiem, lecz także ogromną serdecznością właścicielek i gospodyń tego miejsca: Magdaleny Węgiel oraz jej córki Agnieszki Sendor.

Gdy nasi podopieczni przyjeżdżają do Pstrągarni Ojcowskiej, czują się tam niczym w domu. Zawsze niecierpliwie wyczekują tych wycieczek, często o nie pytają. A że w ubiegły czwartek dzień był piękny, skorzystaliśmy również z leżaków, by przez chwilę wypocząć pośród urzekającej zieleni Doliny Prądnika.

Nasz Edek wie, że pani Agnieszka Sendor zawsze ma dla niego wiele serdeczności

– Zawsze z radością i wzruszeniem gościmy podopiecznych „Doliny Słońca” – podkreśla Magdalena Węgiel. – Cieszy nas ich obecność i kontakt z nimi. Wiele z tego kontaktu czerpiemy również dla siebie. Nie robimy z córką niczego szczególnego. Wspieranie potrzebujących uważamy za naturalny i oczywisty odruch. Po prostu taką mamy postawę. Nie tylko wobec ludzi, lecz także całego świata.

Odpoczynek w Dolinie Prądnika

Pięknie dziękujemy za kolejną przemiłą gościnę w Pstrągarni Ojcowskiej. Takie miejsca warto polecać i jak najczęściej do nich wracać.

Poznaj, zasmakuj 

Grzegorz Chajok

Fot.: Ewa Toboła

Może Cię zainteresować

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. II

12.08.2026

„Wstrząsających opowieści opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami słucham od ponad dwudziestu pięciu lat. Ze smutkiem zastanawiam się, dlaczego mówi się tylko o godności osób z niepełnosprawnościami, natomiast prawie zupełnie pomija temat godnego życia ich opiekunów” – mówi Anna Dymna.

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. I

10.08.2026

„Poznałam wiele dramatycznych historii z życia uczestników naszego warsztatu w Lubiatowie. Nie mam jednak prawa publicznie o nich mówić. Włos się tylko jeży na głowie, że do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku, w środku Europy. To, że mimo wszystko nasze warsztaty powstały i działają od blisko dwunastu lat, też wydaje się cudem” – mówi Anna Dymna.

Dołącz do newslettera