fbpx

Aktualności

Podaruj od serca

05.12.2024

Również w tym roku w Galerii Kazimierz stanie wyjątkowa choinka. Zdobić ją będą bombki z marzeniami naszych podopiecznych. Akcja „Podarki od Serca” potrwa od 6 do 13 grudnia.

Bożonarodzeniowe marzenia naszych podopiecznych nie są wymyślne. Jednemu z nich wielką przyjemność sprawi koc, drugiemu – poduszka. Inny chciałby otrzymać nocną lampkę, skarpety albo pidżamę. Każdy więc, kto na początku grudnia odwiedzi Galerię Kazimierz, będzie mógł zostać niosącym świąteczną radość mikołajem.

– „Podarki od Serca” to dla nas wyjątkowy projekt, którego nadrzędnym celem jest wsparcie dorosłych osób z niepełnosprawnością intelektualną – grupy często pomijanej we wszelkiego rodzaju dyskursach publicznych. Chcemy, aby ta inicjatywa przypominała wszystkim, że są oni ważną częścią naszego społeczeństwa. W magicznej atmosferze świąt każdy z nas może pomóc, kupując prezent pod naszą charytatywną choinkę, przekazując darowiznę w trakcie kiermaszu czy dołączając do wolontariatu fundacji – podkreśla Beata Jankowska, dyrektor Galerii Kazimierz.

Odwiedzając Galerię Kazimierz, wystarczy wybrać jedną z ozdób na choince, udać się do specjalnego stoiska, a następnie kupić wymarzony upominek. Prezenty można ofiarować indywidualnie, ale także z całą rodziną bądź przyjaciółmi. Po zebraniu wszystkich podarków, na kilka dni przed Wigilią, zostaną one przekazane, wraz z najlepszymi świątecznymi życzeniami, podopiecznym fundacji.

Z góry Państwu dziękujemy za empatię i hojność.

Grzegorz Młynek

Może Cię zainteresować

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. II

12.08.2026

„Wstrząsających opowieści opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami słucham od ponad dwudziestu pięciu lat. Ze smutkiem zastanawiam się, dlaczego mówi się tylko o godności osób z niepełnosprawnościami, natomiast prawie zupełnie pomija temat godnego życia ich opiekunów” – mówi Anna Dymna.

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. I

10.08.2026

„Poznałam wiele dramatycznych historii z życia uczestników naszego warsztatu w Lubiatowie. Nie mam jednak prawa publicznie o nich mówić. Włos się tylko jeży na głowie, że do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku, w środku Europy. To, że mimo wszystko nasze warsztaty powstały i działają od blisko dwunastu lat, też wydaje się cudem” – mówi Anna Dymna.

Dołącz do newslettera