Radość z małych rzeczy
Gośćmi jutrzejszego programu „Anna Dymna − Spotkajmy się” będą Magdalena Andruszkiewicz wraz z rodzicami, Iwoną i Markiem. Pani Magdalena – w wyniku nadpłytkowości samoistnej, choroby nowotworowej szpiku kostnego − przeszła udar pnia mózgu i móżdżku.
Bohaterka programu od dzieciństwa była pełna energii, towarzyska. Ukończyła architekturę na Politechnice Poznańskiej. Prowadziła własną firmę. Malowała, tańczyła, uczyła też tańca, jeździła konno, pływała na desce. Sport zawsze był jej pasją. Tuż przed trzydziestką zaczęła miewać niepokojące objawy zdrowotne: silne bóle głowy, opuchlizny dłoni, oczu. Lekarze radzili jej udać się do psychologa. Twierdzili, że za dużo pracuje.

Fot.: Marta Kądziela
Gdy pani Magdalena doznała rozległego udaru pnia mózgu i móżdżku, walka o jej życie trwała kilka tygodni. Potem musiała życia uczyć się od nowa. Rozmówczyni Anny Dymnej twierdzi, że sam powrót do rzeczywistości zajął jej rok. Następnie musiała poddać się intensywnej rehabilitacji. Ratowała ją wtedy samodyscyplina, jaką wyniosła z pracy w zespołach tanecznych.
Od pięciu lat pani Magdalena uprawia frame running, czyli bieganie na trójkołowym rowerze. Ustanowiła w tej dyscyplinie dwa rekordy świata. Jej największym marzeniem jest udział w igrzyskach paralimpijskich, które, za trzy lata, odbędą się w Los Angeles. Bohaterka audycji podkreśla jednak, że najważniejszą umiejętnością w życiu jest odczuwanie radości z rzeczy małych. Ją cieszy na przykład fakt, że umie unieść kubek z napojem. Potrafi to robić tylko lewą ręką.
Zapraszamy przed telewizory w najbliższy piątek do TVP2, o 6.20. Program dostępny będzie również na platformie Vod.tvp.pl.
Grzegorz Chajok


