fbpx

Aktualności

„Wawel” radość wyzwala

24.09.2016

„Z miłości do radości” pod taką nazwą uznany producent słodyczy, firma „Wawel”, prowadzi akcję, jakiej celem jest wspieranie potrzebujących. Przegranych w niej nie będzie. Jednak to konsumenci zdecydują, która z organizacji charytatywnych otrzyma najwięcej pieniędzy.

Dzięki produktom firmy „Wawel” – oznaczonych serduszkiem i specjalnym kodem – mogą Państwo otrzymać nie tylko cenne nagrody, ale wspierać także naszych podopiecznych – tych, z których wielu o pomoc nie potrafi nawet prosić. Ogromnie cieszymy się z tej inicjatywy, bo potrzeby pomagania osobom chorym i niepełnosprawnym wciąż przerastają nasze możliwości finansowe.

Mechanizm wygrywania i pomagania jest prosty: wystarczy zalogować się na stronie internetowej akcji „Z miłości do radości”, przepisać kod z opakowania produktu firmy „Wawel”, a następnie dowiedzieć się, ile punktów zyskaliśmy, czyli co jest przedmiotem naszej wygranej (vouchery do kina, designerskie torby na ramię, dostęp do platformy filmowej VOD.pl). To nie wszystko. Posiadane punkty zostaną zdublowane i przekazane jednej z pięciu organizacji charytatywnych. Państwo zdecydują jednak, której z nich chcecie je ofiarować.

Oprócz Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” do akcji „Z miłości do radości” zaproszone zostały: Fundacja Jaśka Meli „Poza Horyzonty”, Stowarzyszenie „Wiosna”, fundacja „AKogo?” i fundacja „Wawel z Rodziną”. Na cel charytatywny „Wawel” SA przekaże w sumie półtora miliona złotych. Każda organizacja otrzyma wsparcie. Od Państwa jednak zależy, jak przedstawi się ranking, a tym samym, kto otrzyma największą część z puli (500 000 zł, 400 000 zł, 300 000 zł, 200 000 zł lub 100 000 zł).

Zapraszamy do kosztowania słodkości „Wawelu”, wygrywania i pomagania.

Może Cię zainteresować

Pomagaj SMS-em

02.09.2026

Twój SMS pomaga podopiecznym naszych ośrodków terapeutyczno-rehabilitacyjnych oraz ośrodka wytchnieniowego „Spotkajmy się”.

Ten program daje siłę

01.09.2026

„Dzisiaj jestem tym, kim jestem, również dzięki Pani. Tamten program i Pani praca zmieniły moje myślenie, nauczyły mnie pokory, ale też dały mi niezwykłą sprawczość i wiarę we własne możliwości” – pisze w liście do Anny Dymnej Karina Piechowiak.

Dołącz do newslettera