fbpx

Aktualności

„Wierszobranie na polanie”

23.07.2021

Sporo uciechy mieli najmłodsi wielbiciele poezji, którzy wczoraj, późnym popołudniem, zebrali się na polanie przy Warsztatach Terapii Zajęciowej w nadbałtyckim Lubiatowie. O radosną, lecz niepozbawioną refleksji, atmosferę „Wierszobrania na polanie” zadbali Anna Dymna i Krzysztof Orzechowski.

Są w naszej kulturze utwory, które prostotą, mądrością oraz wdziękiem łączą pokolenia, które bawią, a jednocześnie uczą. I odwołują się do tego, co, bez względu na nasz wiek albo płeć, jest uniwersalne. Któż nie zna opowieści o pociesznej Kaczce-Dziwaczce, Dyziu Marzycielu, Stasiu Pytalskim albo Pawle i Gawle, którzy w jednym stali domu?

Anna Dymna wraz Krzysztofem Orzechowskim, czytając wiersze Jana Brzechwy, Aleksandra Fredry, Juliana Tuwima i Doroty Gellner, zadbali o to, by dobry nastrój udzielał się nie tylko dzieciom, ale także ich rodzicom. Co więcej – sami aktorzy również bawili się znakomicie, snując opowieści o pudlu i kocie, mających apetyt na czekoladki, o matołku, który zwiedzał zoo i wydawał nieroztropne opinie, bądź o przechwałkach stojącej w kącie kłamczuchy. Na polanie rozlegały się pomruki zwierząt, odgłosy ptaków. Wybrzmiewały małpie figle, rozterki pana Hilarego, paplanina skarżypyty. Słychać było nawet głębokie rozczarowanie robaka owocówki jabłkóweczki, który wybrał się do miasta po to, by zjeść befsztyk, lecz w barowej karcie dań odnalazł potrawy przyrządzone wyłącznie z jabłek. Podczas wczorajszego wierszobrania przeczytano blisko trzydzieści utworów określanych mianem „klasyka dla smyka”. Były również konkursy z nagrodami.

– Dzieci z niebywałym zaangażowaniem brały udział w naszym spotkaniu, tym bardziej, że rozpoczęło się ono od rozdania… krówek, które sama uwielbiam – relacjonuje Anna Dymna. – Obecni byli całkiem mali słuchacze i nieco starsi. Niektórzy z nich znali wiersze, które czytałam z moim Krzysztofem. Dopowiadali więc strofy. A poezja, którą wybrałam na ten wieczór, to utwory również z mojego dzieciństwa. Tych prostych słów słuchałam sześćdziesiąt pięć lat temu, poznając ludzkie zachowania i postawy, ucząc się, co jest dobre, a co złe. Przypuszczam, że młodzi słuchacze dobrze się wczoraj bawili i wynieśli z tego spotkania nie tylko nagrody, które otrzymali w konkursach, lecz również życiową wiedzę. Było uroczo. Myślę już o przyszłorocznym wakacyjnym spotkaniu z poezją dla najmłodszych w lubiatowskim lesie.

Katarzyna Cichoń

Fot.: Tomasz Gzowski

Może Cię zainteresować

Wszystko było na „nie”

22.09.2021

Długa była lista obrażeń, których, trzynaście lat temu, Michał Jałocha doznał w wypadku komunikacyjnym. W ich obliczu cukrzyca typu I oraz celiakia, z którymi zmaga się rozmówca Anny Dymnej z najnowszego odcinka programu „Spotkajmy się”, znaczenia większego nie mają.

Anna Dymna: Jasność ponad mrokiem

20.09.2021

„Chciałabym obudzić się w świecie, w którym usłyszę: »Może pani zamknąć swoją fundację, bo wszyscy potrzebujący są już otoczeni opieką i szczęśliwi«. Realia tymczasem są takie, że coraz więcej ludzi potrzebuje pomocy” – mówi Anna Dymna w rozmowie o dojrzałości i 18-leciu swojej fundacji.

Dołącz do newslettera