fbpx

Aktualności

Dla fundacji „Pomóż Mi Żyć”

23.11.2018

Dobiegł końca termin nadsyłania prac na konkurs plastyczny 17. „Choinek Jedynki”. Pieniędzmi z tegorocznej akcji charytatywnej Programu Pierwszego Polskiego Radia podzielimy się, po połowie, z fundacją „Pomóż Mi Żyć”. Pierwsza licytacja odbędzie się za 9 dni.

Fundacja „Pomóż Mi Żyć” powstała w 2012 r. Misją tej niewielkiej organizacji pożytku publicznego jest m.in. prowadzenie Pomorskiej Farmy Życia dla dorosłych osób z głębokim autyzmem. Zajęcia w placówce odbywają się wzorcowo: na każdego podopiecznego przypada jeden terapeuta.

Janina Kaczmar, prezes fundacji „Pomóż Mi Żyć” i mama 28-letniego autystycznego Darka, mówi, że społeczna znieczulica dotyka nie tylko dorosłe osoby z autyzmem, ale również ich bliskich. W tej przestrzeni system państwowej opieki praktycznie nie istnieje. Zajęciami rewalidacyjno-wychowawczymi autyści objęci są do 25. roku życia. Zakończenie edukacji to jednocześnie kres ich terapii i troski państwa. Młodzi ludzie, niezdolni do samodzielnego funkcjonowania, zdani są jedynie na opiekę własnych rodziców. A kiedy ci opadają z sił, umierają, autyści zamykani są w szpitalach psychiatrycznych, gdzie następuje regres wszystkich umiejętności, jakie zdobyli.

– Rozmawiając z urzędnikami, nieraz odnosiłam wrażenie, że mieliby ochotę powiedzieć wprost: to wasze dzieci, więc wasz problem – mówi pani Janina. Zauważa, że co prawda przepisy gwarantują dorosłym autystom zajęcia w środowiskowych domach samopomocy, ale prawo to nijak ma się do realiów.

Zajęcia w Pomorskiej Farmie Życia prowadzone są we wzorcowym systemie „jeden na jeden”

– W istocie szansę na opiekę w takim domu posiadają osoby muśnięte niepełnosprawnością – podkreśla. – A dla naszych dzieci, które mają zaburzoną komunikację z otoczeniem, natręctwa, fobie, napady złości i autoagresji, nigdzie nie ma miejsca.

Największym problemem fundacji „Pomóż Mi Żyć” jest brak własnej siedziby. Co prawda włodarze Gdańska zaproponowali parę lokalizacji, ale były to nienadające się do użytku obiekty.

– Nasi podopieczni to osoby niezwykle niskofunkcjonujące – zaznacza pani Janina. – Zdarzyło się nawet, że kiedy od podpisania umowy najmu dzielił nas krok, niespodziewanie otrzymaliśmy odmowę. Żona właściciela budynku powiedziała: „Przykro mi ogromnie, ale lokatorzy pobliskich posesji nie życzą sobie takiego sąsiedztwa. Uważają, że autyści mogliby im zakłócać grillowanie”.

Obecnie siedzibę dla Pomorskiej Farmy Życia fundacja „Pomóż Mi Żyć” wynajmuje w gminie Chmielno na Kaszubach. Koszty prowadzenia placówki są ogromne. Pieniędzy brakuje na tak podstawowe sprawy jak zatrudnienie psychologa i pielęgniarki. Nie ma też mowy, by farma mogła stać się ośrodkiem całodobowym, co w przypadku autystów i ich rodzin byłoby rzeczą niezwykle pożądaną.

– To, co robi fundacja „Pozwól Mi Żyć”, to najważniejsze sprawy na świecie – mówi Anna Dymna. – Zajmuje się przecież ludźmi najbardziej zagrożonymi wykluczeniem społecznym. Niedawno odwiedziłam ośrodek dla autystów pod Warszawą. Spoglądałam tam na matkę, która tuliła dorosłego syna. Ten chłopak niebawem obchodził 25. urodziny, a więc opieka państwa przestawała mu przysługiwać. „I co teraz z wami będzie?” – zapytałam. W odpowiedzi usłyszałam od tej matki: „Wiem, że sama z synem sobie nie poradzę. Będę czekała na jego i swoją śmierć”. Tak wstrząsającego wyznania nie potrafię usunąć z pamięci.

Już dzisiaj dziękujemy wszystkim wspaniałym Ludziom zaangażowanym w tegoroczne „Choinki Jedynki”. Dzięki Wam Boże Narodzenie stanie się okresem magicznym. Również dla podopiecznych fundacji „Pomóż Mi Żyć”.

Dowiedz się więcej 

Czytaj o 17. „Choinkach Jedynki” na stronie PR1

Może Cię zainteresować

List otwarty do rządzących

17.09.2019

Członkowie Prezydium Ogólnopolskiego Forum Warsztatów Terapii Zajęciowej wystosowali list otwarty do Krzysztofa Michałkiewicza, pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych. Piśmie wyrażają obawę, że, zapowiadane przez rządzących zmiany, doprowadzą do likwidacji placówek, które zajmują się osobami z niepełnosprawnościami.

Dołącz do newslettera