fbpx

Aktualności

Wszystko jest po coś

29.05.2025

Gośćmi jutrzejszego programu „Anna Dymna – Spotkajmy się” będą Daria Krawczyk z mamą Adrianną i swoim partnerem Dawidem Wosickim. Pani Daria ma przeszczepione serce.

Do 10. roku życia pani Daria była zdrowa. Początkowo nikt  nie przykładał wagi do coraz częstszych stanów jej przemęczenia. Sugerowano, że dziewczynka może mieć słabszą kondycję, niż rówieśnicy, i są to objawy towarzyszące dorastaniu. Dopiero rezonans wykazał kardiomiopatię przerostową. U pani Darii wykryto też genetyczną chorobę Danona oraz zespół Wolffa-Parkinsona-White’a. Leczenie wydawało się przynosić obiecujące skutki. Ale gdy rozmówczyni Anny Dymnej rozpoczęła naukę w technikum ogrodniczym, jej zdrowie znacząco się pogorszyło.

Fot.: Marta Kądziela

Stan pani Darii był na tyle zły, że musiała zrezygnować ze swoich pasji i życia towarzyskiego. Potrzebowała pomocy psychologa. Nie wiedziała wtedy, dlaczego napotyka tyle bólu. Dzisiaj to rozumie. „Wszystko jest po coś” – mówi.

O konieczności przeszczepienia pani Daria usłyszała po raz pierwszy w czerwcu 2024 roku. Cztery miesiące później, gdy znajdowała się w szpitalu w bardzo poważnym stanie, otrzymała informację, że będzie miała nowe serce. Niestety, operacja nie doszła do skutku, a pani Daria została podpięta do ECMO. Przeszczepienie odbyło się po kilku dniach. Nie obeszło się wtedy bez niezwykle poważnych komplikacji.

Rozmówczyni Anny Dymnej mówi, że choroba nauczyła ją przede wszystkim cierpliwości. Dopiero niedawno poczuła się w pełni zdrowa. Teraz marzy o zdaniu egzaminu na prawo jazdy oraz studiowaniu medycyny.

Zapraszamy przed telewizory w najbliższy piątek do TVP2, o 6.20. Program dostępny będzie również na platformie Vod.tvp.pl.

Grzegorz Chajok

Może Cię zainteresować

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. II

12.08.2026

„Wstrząsających opowieści opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami słucham od ponad dwudziestu pięciu lat. Ze smutkiem zastanawiam się, dlaczego mówi się tylko o godności osób z niepełnosprawnościami, natomiast prawie zupełnie pomija temat godnego życia ich opiekunów” – mówi Anna Dymna.

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. I

10.08.2026

„Poznałam wiele dramatycznych historii z życia uczestników naszego warsztatu w Lubiatowie. Nie mam jednak prawa publicznie o nich mówić. Włos się tylko jeży na głowie, że do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku, w środku Europy. To, że mimo wszystko nasze warsztaty powstały i działają od blisko dwunastu lat, też wydaje się cudem” – mówi Anna Dymna.

Dołącz do newslettera