fbpx

Aktualności

Z Radwanowic do Aten

04.11.2019

10 listopada dziesięciu pracowników firmy CISCO przebiegnie najsłynniejszą na świecie trasę maratonu. Królewski dystans lekkoatletyczny, z Maratonu do Aten, liczy 42 km i 195 m. Wolontariusze z CISCO pokonają tę trasę, by wesprzeć naszych podopiecznych z „Doliny Słońca” w podkrakowskich Radwanowicach.

Legenda głosi, że, po zwycięskiej dla Greków bitwie z Persami (490 p.n.e.), posłaniec Filippides przebiegł dystans z Maratonu do Aten, aby poinformować o zwycięstwie, a jednocześnie ostrzec mieszkańców miasta przed zagrożeniem ze strony perskiej floty. Kiedy tego dokonał, padł martwy ze zmęczenia.

10 listopada grecki maraton zamierzają pokonać pracownicy CISCO. Jeden z treningów – wspólnie z naszymi podopiecznymi – odbyli przed kilkoma dniami w radwanowickiej „Dolinie Słońca”.

Znawcy twierdzą, że atmosfera ateńskiego maratonu przerasta wyjątkowością zawody w Nowym Jorku, Bostonie czy Londynie. Trasa nie jest łatwa. Obfituje w wiele podbiegów, szczególnie w okolicach stolicy Grecji. Dlatego pracownicy CISCO trenują od dłuższego czasu. Jeden z treningów odbyli w „Dolinie Słońca”. Ich celem jest nie tylko pokonanie maratońskiego dystansu. Postanowili także zebrać 4 219,5 dolarów dla naszych niepełnosprawnych intelektualnie podopiecznych z ośrodka w Radwanowicach.

– Każde spotkanie z pracownikami CISCO jest dla naszych podopiecznych niezwykłym przeżyciem – podkreśla Anna Dula, dyrektor ośrodka terapeutyczno-rehabilitacyjnego „Dolina Słońca” w Radwanowicach. – Podopieczni rozumieją, że te osoby reprezentują firmę o międzynarodowym zasięgu, że tworzą nowe technologie i reprezentują świat, który dla nich nie jest dostępny. Dlatego zachłystują się każdym takim spotkaniem, tym bardziej, że pracownicy CISCO są niezwykle przyjaźnie nastawieni do naszych podopiecznych i świetnie nawiązują z nimi kontakt.

Dziękujemy za tę wspaniałą inicjatywę. Mocno trzymamy kciuki.

Urszula Madej

Fot.: Aga Stangenberg

Może Cię zainteresować

Na pierwszym planie grupa siedmiu osób siedzi na kamiennym murku nad brzegiem stawu. Od lewej: mężczyzna w niebieskiej czapce z daszkiem, okularach, białym t-shircie z plecakiem i niebieskich jeansach. Trzyma rękę na kolanie. Obok niego kobieta w okularach, w biało-czarnej bluzce w paski z czerwonymi elementami i ciemnych spodniach. Dalej mężczyzna w jasnym kapeluszu, okularach przeciwsłonecznych, białej koszuli we wzory i niebieskich jeansach. Ma założoną rękę na ramię kobiety obok. Ta kobieta siedzi w żółtym t-shircie z napisem i w niebieskich, wzorzystych spodniach. Opiera głowę o ramię mężczyzny. Obok niej kobieta w białym t-shircie i jasnych spodenkach. Dalej kobieta w okularach, jasnej bluzce i beżowych spodniach. Na końcu po prawej mężczyzna w ciemnej czapce z daszkiem, czarnym t-shircie we wzory i ciemnych spodniach. Przy murku leży różowy plecak. W tle widać staw z zielonymi roślinami przy brzegu i małą, okrągłą kępą roślinności na środku. Za stawem budynek z czerwonym dachem, a na wzgórzu po prawej stronie widać zamek z wieżami. Niebo jest błękitne z białymi chmurami. Teren otaczają drzewa i inna zieleń. Po lewej stronie w głębi inne osoby.

Słoneczne wspomnienia z wakacji

11.09.2026

Tegoroczne wakacje były dla podopiecznych Fundacji „Mimo Wszystko” nie tylko wyjątkowo ciepłe, ale przede wszystkim bogate w emocje i nowe doświadczenia. Grupa w pełni korzystała z uroków lata.

Na zdjęciu siedzą dwie kobiety. Młodsza, o ciemnych włosach, ubrana w szarą bluzkę bez rękawów i żółte spodnie, znajduje się na wózku. Starsza kobieta siedzi w fotelu. Ma na sobie ciemnogranatowe spodnie i błękitną koszulę.

„Najbardziej lubię żyć”

10.09.2026

Gościniami jutrzejszego programu „Anna Dymna – Spotkajmy się” będą Aleksandra Podowska, psycholożka i parasportsmenka, oraz jej mama Katarzyna. Pani Aleksandra urodziła się z wadą rozwojową rdzenia kręgowego.

Dołącz do newslettera