fbpx

Aktualności

„Zieloni”, jesteście wielcy

24.12.2017

Nie znamy jeszcze ostatecznego wyniku tegorocznej, organizowanej po raz dwunasty, zbiórki publicznej podczas Kiermaszu Świątecznego, który nasi wolontariusze przygotowywali z myślą o podopiecznych Warsztatów Terapii Zajęciowej w Lubiatowie. Ale już teraz jesteśmy niezwykle dumni z „zielonych”.

Wstępne szacunki dają kwotę 12 021,42 zł. W tym przypadku nie tylko pieniądze są ważne. Przede wszystkim liczy się to, że nasi wolontariusze poświęcili swój prywatny czas, chcąc pomóc potrzebującym. Od kilku miesięcy spotykali się, żeby przygotowywać na Kiermasz Świąteczny bożonarodzeniowe ozdoby. Wytworzyli sporo kolorowych aniołów z masy solnej, choinki z wikliny papierowej (tak zielone jak wolontariackie koszulki), szykowne bombki otulone miękkim materiałem i wstążkami, maleńkie, pięknie udekorowane choinki z pachnących lasem szyszek… Posiadaczem tych wszystkich mniejszych i większych – arcykunsztownych – cudeniek, które powstawały podczas „spotkań ozdóbkowych” (i nie tylko), mógł stać się każdy, kto odwiedził tegoroczne stoiska Kiermaszu Świątecznego i wziął udział w zbiórce publicznej.

Kochani Wolontariusze, dziękujemy Wam za tę kolejną inicjatywę, a także czas, który poświęciliście na jej przygotowanie. I za to jeszcze, że rozumiecie potrzeby naszych podopiecznych.

„Zieloni” nasi wspaniali, naprawdę jesteście wielcy. Stawiamy Was za wzór.

Może Cię zainteresować

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. II

12.08.2026

„Wstrząsających opowieści opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami słucham od ponad dwudziestu pięciu lat. Ze smutkiem zastanawiam się, dlaczego mówi się tylko o godności osób z niepełnosprawnościami, natomiast prawie zupełnie pomija temat godnego życia ich opiekunów” – mówi Anna Dymna.

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. I

10.08.2026

„Poznałam wiele dramatycznych historii z życia uczestników naszego warsztatu w Lubiatowie. Nie mam jednak prawa publicznie o nich mówić. Włos się tylko jeży na głowie, że do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku, w środku Europy. To, że mimo wszystko nasze warsztaty powstały i działają od blisko dwunastu lat, też wydaje się cudem” – mówi Anna Dymna.

Dołącz do newslettera