fbpx

Aktualności

Zielony samochód

03.11.2005

W Radwanowicach na twarzach podopiecznych Warsztatów Terapii Artystycznej Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” pojawiły się wielkie uśmiechy. Mamy samochód...

W Radwanowicach na twarzach podopiecznych Warsztatów Terapii Artystycznej Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” pojawiły się wielkie uśmiechy. Okazją ku temu był przyjazd do Schroniska im. Brata Alberta, w którym mieszkają, 9-miejscowego samochodu marki Volkswagen Transporter (rzecz jasna w barwach naszej Fundacji, czyli koloru zielonego). Do tej pory podopieczni warsztatów nie dysponowali własnym środkiem transportu, co znacznie utrudniało im szeroko rozumianą działalność, zarówno artystyczną (np. wyjazdy na konkursy bądź przedstawienia Teatru „Radwanek”) jak i terapeutyczno-integracyjną. Obecnie, dzięki małopolskiemu PFRON oraz Bankowi Zachodniemu WBK SA, mogą po polskich drogach poruszać się komfortowo i bezpiecznie. Przekonali się o tym wykonując autem rundę honorową.

 

Samochód Volkswagen Transporter poświęcił ksiądz kanonik Tadeusz Isakowicz-Zaleski, prezes Fundacji Brata Alberta. Uroczystość zaszczycili obecnością: Dorota Marszałek, dyrektor Schroniska dla Osób Niepełnosprawnych w Radwanowicach, Grażyna Zielińska, dyrektor PCPR Kraków, Tadeusz Mękarski, dyrektor Oddziału Małopolskiego PFRON, Elżbieta Burtan, członkini Zarządu Starostwa Powiatowego w Krakowie, oraz Wiesław Szatkowski, dyrektor Banku Zachodniego WBK SA. Oczywiście wśród gości nie zabrakło także Anny Dymnej, prezes Fundacji „Mimo Wszystko”.
W tym dniu w Radwanowicach świeciło piękne, jesienne słońce. Nie tylko na niebie. Także w sercach wszystkich, którzy spoglądając na nasz nowy zielony samochód, rozumieli jak ważnej sprawie będzie służył.

Może Cię zainteresować

Pomagaj SMS-em

02.09.2026

Twój SMS pomaga podopiecznym naszych ośrodków terapeutyczno-rehabilitacyjnych oraz ośrodka wytchnieniowego „Spotkajmy się”.

Ten program daje siłę

01.09.2026

„Dzisiaj jestem tym, kim jestem, również dzięki Pani. Tamten program i Pani praca zmieniły moje myślenie, nauczyły mnie pokory, ale też dały mi niezwykłą sprawczość i wiarę we własne możliwości” – pisze w liście do Anny Dymnej Karina Piechowiak.

Dołącz do newslettera