fbpx

Aktualności

Zwiększamy bezpieczeństwo

29.12.2025

Z radością informujemy o zakupie i montażu szafy hydrantowej dla ośrodka wytchnieniowego „Spotkajmy się” w nadbałtyckim Lubiatowie. Taki sprzęt to kluczowe wyposażenie przeciwpożarowe.

Szafa hydrantowa służy do przechowywania sprzętu gaśniczego. Jej wyposażenie to między innymi węże, zawory oraz klucze. Jest ona szczególnie ważna w miejscu lokalizacji naszego ośrodka wytchnieniowego – pośród lasu i z dala od regularnej zabudowy. Szybki dostęp do sprzętu gaśniczego, w przypadku pożaru, może uratować zdrowie, a nawet życie.

Przed budynkiem o jasnozielonej elewacji znajduje się czerwona szafka przeciwpożarowa. Jest otwarta, a w jej wnętrzu widać starannie ułożone zwinięte węże strażackie oraz dysze rozmieszczone na półkach. Wokół drzewa i suche kwiaty.

Fot.: Arkadiusz Śliwiński

Zakup został zrealizowany w ramach programu „Choczewo. Gmina Napędzana Wiatrem”. Stanowi on kontynuację kompleksowych działań poprawy bezpieczeństwa. Te, w ubiegłym roku, zostały zapoczątkowane zakupem defibrylatora i apteczki. Dzięki takiemu wyposażeniu, w razie wypadku, możemy szybciej udzielić pomocy.

Bardzo dziękujemy za kolejne wsparcie.

Zuzanna Charciarek

Grafika informacyjna z napisem: ‘Projekt finansowany w ramach Programu Choczewo. Gmina Napędzana Wiatrem’. Na dole znajdują się logotypy partnerów: PGE Baltica, Ørsted, Baltic Power oraz Ocean Winds. Po prawej stronie widoczne jest kolorowe logo programu ‘Choczewo – Gmina Napędzana Wiatrem

Może Cię zainteresować

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. II

12.08.2026

„Wstrząsających opowieści opiekunów dorosłych osób z niepełnosprawnościami słucham od ponad dwudziestu pięciu lat. Ze smutkiem zastanawiam się, dlaczego mówi się tylko o godności osób z niepełnosprawnościami, natomiast prawie zupełnie pomija temat godnego życia ich opiekunów” – mówi Anna Dymna.

Anna Dymna: Tam zawsze świeci słońce, cz. I

10.08.2026

„Poznałam wiele dramatycznych historii z życia uczestników naszego warsztatu w Lubiatowie. Nie mam jednak prawa publicznie o nich mówić. Włos się tylko jeży na głowie, że do takich sytuacji dochodziło w XXI wieku, w środku Europy. To, że mimo wszystko nasze warsztaty powstały i działają od blisko dwunastu lat, też wydaje się cudem” – mówi Anna Dymna.

Dołącz do newslettera